poniedziałek, 18 lipca 2011

przygoda

od dwóch godzin miałam być na pysznym, wystawnym obiedzie w Rumunii.
z pewnych przyczyn (anulowany lot, choróbsko) utknęłam jednak w Polsce.
jasne, że to okej i że mogę zrobić wiele pożytecznych rzeczy (to jest: poczytać książkę, wybrać studia, przemyśleć pewne kwestie...), ale lato nie jest od robienia rzeczy pożytecznych.

moja rodzina wyjeżdża za 6 dni na szalone wakacje do Włoch, a ja mam zostać sama w domu na pustkowiu. trzeba się ruszyć gdzieś.

[proces podejmowania decyzji w trakcie]

=================================

[decyzja podjęta! ruszam dalej 26ego!]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz