niedziela, 8 maja 2011

Przygoda

Żeby zjeść pyszny obiad, wybraliśmy się wczoraj do restauracji. Oczywiście, wybór był nieprzypadkowy - po wstępnej analizie menu i cen wybraliśmy tę najtańszą, a jednocześnie jeszcze trochę przypominającą burżujską ;)


To, co mi się podoba w knajpkach tu to to, że w każdej (wstępne obserwacje) można kupić sery, wino i mięcho, które się w niej je. W Andaluzji istnieje tak dużo różnych rodzajów win i serów pochodzących od lokalnych wytwórców, że właściwie nieczęsto można trafić na ten sam w dwóch różnych lokalach w jednej dzielnicy.


Wszyscy zamówiliśmy, a kiedy dostaliśmy swoje porcje, byliśmy nieco zawiedzeni, że nie są one jakoś szczególnie pokaźne. Maria dostała na swoim talerzu tylko dwa kawałki bułki z łososiem, na przykład. Moja porcja wydawała się dziwnie duża, ale zaczęłam, szczęśliwa, szybko wciągać. Jeden z naszych kompanów, Łukasz, czekał na swój talerz dość długo i w pewnym momencie zorientowaliśmy się, że moja porcja składała się z naszych dwóch...! Nieco się przeraziłam, bo w sumie nie lubię płacić za coś, czego nie zamówiłam (szczególnie, że ta druga porcja nie była jakoś szczególnie porażająca), ale cóż, przyjęłam to, co los mi przyniósł...

... no niezupełnie, w sumie. Porozmawialiśmy z kelnerem (nie naszym, ale nasza kelnerka zniknęła), powiedział, że jest ok, że jestem szczęściarą, tylko się cieszyć i że zaraz przyniesie tę drugą porcję. Po jakiejś chwili przyniósł też rachunek, który zawierał dość dużo błędów (np. ilość wody - zamówiliśmy nie cztery wody, a dwie), więc postanowiliśmy wytłumaczyć sprawę. Nasza kelnerka, myśląc, że nie rozumiemy hiszpańskiego, powiedziała kelnerowi, z którym wcześniej rozmawialiśmy, że "każdy powinien płacić za to, co zżarł, bez względu na to, czy to zamówił, czy nie", ale tamten na szczęście był mniej radykalny.

Podsumowując: byłam szczęśliwą klientką, dostałam dwie porcje w cenie jednej :)

[aha, ważne: całą sprawę wyjaśniałam po hiszpańsku i dałam radę - negocjować, opisywać i wyrażać swoje myśli!]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz