poniedziałek, 14 czerwca 2010

133 Danielowe urodziny

Dziś są urodziny Daniela (tego, z którym byłam w Brukseli i Sztokholmie). Z tej okazji przygotowaliśmy dla niego mały piknik.


Jak widzicie, prócz truskawek, bitej śmietany, sera, szampana Fokus-Pokus (tak, bezalkoholowy), czegoś do picia i bagietki na naszym kocu znalazły się także moje ciasteczka i chleb z masłem czosnkowym i sałatka zrobione przez chłopców (to znaczy: Adamka i jego francuskiego kolegę). Kompozycja wspaniała, mimo że sałatka grecka, a ciasteczka angielskie - piknik był bardzo francuski - ach! :)


Solenizant z brownies z bitą śmietaną i truskawką... :)

A to Adaś, próbujący zrobić nam zdjęcie ze statywu. Kolega Adamka ostatnio zaopatrzył się w całą masę profesjonalnego sprzętu i zawsze nosi ze sobą mały plecaczek z całym ekwipunkiem. Jego aparat jest tak drogi, że prawdopodobnie możnaby za niego kupić kilka (dwa? trzy?) moich skuterów :) tak czy inaczej - na statywie aparat jest Adamka i podejrzewam, że koszt samego statywu jest większy niż wartość aparatu ;)

Po pikniku poszliśmy na mały spacer dookoła Wilna. Cóż, to chyba ostatni już taki spacer, przynajmniej dla mnie.


Najładniejszy kościół Wilna (w moim odczuciu). W końcu udało mi się wejść do środka. Cóż, z zewnątrz wygląda naprawdę ładnie:)


Uliczka, którą chodzę kilka razy w tygodniu, a dopiero dzisiaj ją "odkryłam".


Kolejne "odkrycie".


Ciekawostki:



Ojciec z synem na spacerze.

Ręce jej opadają na samą myśl o...


Fochaste gołębie (stały tak przez dobrą minutę, w bezruchu).


... i latający słoń na murze jednej ze szkół :)

a jutro - jutro jadę na dwa dni na wycieczkę. Nie wiem, jak to będzie z internetem, nie wiem, czy potrzebuję i nie wiem, czy chcę - to już ostatnie moje chwile tutaj, co nie jest najprzyjemniejszą myślą - więc może nie warto tracić czasu?
... ech, chyba warto jednak :)

no to do zo - albo jutro/pojutrze albo w środę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz