poniedziałek, 31 maja 2010

118 z cyklu: "gotuj z Sandruchą"

Wczoraj, gdy zanurzona byłam w kolejnych wersach Koranu, do mojego pokoju przyszła Sandrucha. Wzięła aparat i poszła. Po chwili (dłuższej!) wróciła i zaprosiła mnie na obiadek. Spójrzcie, co jadłam...

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA

Kapustę czerwoną należy pokroić w paseczki...


... i następnie zapakować do garnka, niech się gotuje.


... Jabłko obrać i pokroić... niech czeka z rodzynkami na swoją kolej...


Kiedy kapusta jest już miękka (to znaczy: ugotowana), należy...


... wrzucić do niej jabłko i rodzynki i...


... zostawić na parę minut, niech się gotują...


... a kiedy już dość - należy odcedzić wodę i...

... całość posypać cynamonem i cukrem :)

Sandra do tego podała talarki ziemniaczane a keczupem :)

Wiem, że wydaje się to być czymś nie-z-tej-ziemi, ale spróbujcie - czerwona kapusta wreszcie smakuje dobrze!

=======================
a ja - za 3 godziny będę pisała egzamin z Proroka. Trzymajcie kciuki, bo tym razem to szczęścia mi potrzeba.

4 komentarze:

  1. Tak myślę, że chyba by mi posmakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ugotuj sobie!
    W sumie nic skomplikowanego ani drogiego, a smak naprawdę przedni!:)
    i jeszcze - do wypróbowania w przyszłości - puree jablka-ziemniaki i kiszona kapusta z bananami -> moja Holenderka mowi, ze oni naprawde tam tak jadaja :)
    no, sprawdze to, kiedy ja odwiedze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To mi wygląda bardziej na blog kulinary niż na jakikolwiek inny.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ miłośnik pizzy - hahaha, to jest blog MÓJ, o MOICH dniach, a więc i jedzenie musi się tu pojawiać (bo przecież to moja pasja:))

    OdpowiedzUsuń