środa, 28 kwietnia 2010

87 o psia kostka! radostka!

... bo widzicie, mój telefon ma bardzo ograniczoną pojemność skrzynki odbiorczej, tym bardziej przy moim chomiczanym sentymentalizmie, który każe mi zachować każdą miłą zesemeswaną chwilę w telefonie. I dzisiaj, kiedy musiałam wybrać kolejne 3 wiadomości do usunięcia, żeby móc wysłać nowe, natrafiłam na dwa od Karoliny, których treść to tytuł tej notki:)

i właśnie, coś ze mną jest nie tak, już od kilku dni rozpiera mnie szczęśliwostka, takie coś w brzuchu - idę ulicami miasta i to miasto nagle wydaje się piękniejsze, a mi się śmiać chcę samej do siebie. Nie wiem, co się dzieje - w Wilnie teraz przeważnie pada, ja nie jestem zakochana i nie wygrałam w totka, nie są wakacje, a w sumie to dużo na głowie... no więc co się dzieje?!

Mam nadzieję, że moja radość Was nie przytłacza i dlatego chciałabym Wam pokazać 3 obrazki dnia dzisiejszego, które są naprawdę radosne. Raczej nie potrzeba podpisów, pozostawiam je Waszej kontemplacji :P
[... no dobra, zwróćcie uwagę, że tamto jajko na końcu ma twarz misia koali, jeśli się przyjrzeć:)]




a teraz to labanakt (po litewsku "dobranoc"), bo jutro na 9... :)

3 komentarze: