środa, 14 kwietnia 2010

74 niespodzianka

Dziś z samego rana dostałam smsa od Adama o treści "Te, Vodzinska, avizo na dole do Ciebie" i, co się okazało, faktycznie - w recepcji czekało na mnie awizo, z moim imieniem i nazwiskiem zapisanym po litewsku. Poszłam, oczywiście, śpiesznym krokiem na pocztę.


Cała w nerwach, poprosiłam Panią Kasjerkę o moją paczuszkę, spodziewając się czegoś od mamuni czy babuni [słodkości?], a więc niezbyt dużego. Przede mną długi dzień i niezbyt dużą torbę miałam ze sobą - w sam raz na laptopa, aparat, książki i zeszyty. Paczka okazała się prawdziwą paczką [duża], a w środku...


... niezbędniczek skauta. hurra.
no ale zajęcia i test, więc szybciutko rach-ciach-ciach...


... po drodze zauważając kilka przerażająco wiosennych miejsc.


A tak spędzam zazwyczaj przerwę w środy pomiędzy angielskim a tureckim. Nic szałowego - duża tania kawa, szybki darmowy internet i turecki... dużo tureckiego...

btw. Wiecie, że nasze erasmusy w Turcji nie uczą się tureckiego? :)

no to, po turecku:
Yaksamlar!
[dobranoc!]

2 komentarze:

  1. Czy kafejka na zdjęciu faktycznie jest ciekawym miejscem, czy to jedynie złudzenie bijące od tego zdjęcia?;>

    OdpowiedzUsuń
  2. no ja uważam, że to przemiłe miejsce, szczególnie gdy chcesz po prostu usiąść, zrobić zadanie domowe i napić się dobrej kawki:) żeby pogadać - to raczej kiepsko.

    OdpowiedzUsuń