piątek, 9 kwietnia 2010

69 uniwersytet

Jak wiecie, mój uniwersytet [mój!!!!] składa się z kilkunastu budynków rozłożonych po całym Wilnie. Miejsce, gdzie studiuję, jest najstarszym. Składa się z wielu zakątków, dziedzińców, tajnych przejść i pięknych drzwi. Dziś, kiedy wiosna już w około, uniwersytet z każdym dniem wygląda lepiej i przyjaźniej i jestem pewna, że będę za nim tęskniła po powrocie do Zielonej Góry, gdzie trawnik łysy, a chodnik krzywy.
Budynki są w trakcie remontu, który jednak nie szpeci, a odnowione części nie wyglądają jak zamek w Warszawie. :) Poniżej kilka zdjęć z zakątków, które mijam, szukając sal:)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz