poniedziałek, 22 marca 2010

50

... bo to jest tak, że poniedziałek to niby wstęp do całego tygodnia i jak poniedziałek jest zły, to cały tydzień będzie spod ciemnej gwiazdy. Moje poniedziałki pozornie zaczynają się późno - zajęcia zaczynam dopiero o 13. Pozornie, bo w poniedziałki mam turecki, więc wstaję o 9, żeby się pouczyć... Powiem szczerze, już dawno do żadnego języka tak się nie przykładałam i dawno nie czułam tak ogromnej dumy, kiedy skleciłam jakieś koślawe zdanie.


Tak, w przerwie między zajęciami (godzina), postanowiliśmy z Jasonem trochę poprawić sobie humory i odwiedziliśmy pinky bar. Cóż, ja się tam zawsze dobrze czuję, a shaki są pyszne. Co innego Jason, którego styl nieco nie pasuje do wystroju wnętrza baru. No, ale shaki są pyszne.


Po powrocie prawie się rozpłakałam, myśląc o dodatkowej lekcji tureckiego w tym tygodniu - to znaczy jutro - i masie zadań domowych z nią związanych. Wkroczyłam prawie smutna do kuchni, gdzie dwójka wesołych Niemców i jeden Kanadyjczyk przygotowywali Wesołą Niemiecką Wegetariańską Lasagne, a ponieważ ostatnio bardzo angażuję się w prace prowadzone w kuchni, otrzymałam kawalasek. dwa. pyszne.


nieciekawie to wszystko wygląda. Właściwie - wygląda ponuro i niechlujnie. Mówię o jutrze, nie o lasagne. Jutro: hiszpański (będziemy oglądać film Almodovara bez napisów i z pytaniami kontrolnymi do wypełnienia), litewski (test) i turecki (test i zadania domowe).
przepraszam za nudy, ale teraz to się liczy.

4 komentarze:

  1. Instytut lasagne im. Garfielda informuje, że lasagne bez mięsa to NIE-lasagne!

    OdpowiedzUsuń
  2. No i współczuje Nauki na Turecki...
    Pewnie musi być bardzo ciężko tak się męczyć z takim trudnym językiem...
    Zapewne dużo łatwiej i przyjemniej jest się zapoznać z teoriami o wojnie i pokoju. A jakież te informacje są przydatne w życiu codziennym. Prawda Paulina?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, od wczoraj, od 18 słyszę od Pauliny - dobra, za chwilę biorę się za te teksty o wojnie i pokoju.... no dobra, może jutro? no ok, jutro rano to już na pewno, ale na pewno. Jeszcze tylko... Ale zaraz... Zaraz się muszę za to wziąć...
    -> jako że jest to przedmiot teoretyczny, teoretyzowanie o nim idzie studentom bardzo dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylwia, ja bardzo proszę tajemnice naszego dwuosobowego mieszkanka zostawić dla siebie ;) a zajęć nie było :P

    OdpowiedzUsuń