poniedziałek, 8 marca 2010

34 Kaziuki (part IV: dziwactwa)

Z cyklu ABSURDY:) z pozdrowieniami dla Artura, wiernego fana tego działu:)

1. Chipsy. Domowa produkcja.

Pogrubienie


2. KOŃ. Tak, po Kaziukach spacerował pan na koniu. Jonas, nieustraszony jeźdźca, mówi, że kocha konie i że jest to najlepszy środek transportu wg niego. Okazuje się, że nie jest to żaden problem, jeśli chodzi o prawo - Jonas na Litwie może normalnie brać udział w ruchu w stolicy, w tłumie, na ulicy i nawet na DRODZE SZYBKIEGO RUCHU. Nikt nigdy nie wlepił mu za to mandatu, bo nie ma takiego prawa. Jednakże - już dwa razy został zatrzymany przez policję i musiał "dmuchać w balonik" :)






3. NIEDOSZŁY PREZYDENT. A tak. Wyobraźcie sobie, spotykamy z Pawłem (polski Białorusin!) jakiegoś gościa, który mówił po polsku. Pytamy się - a pan to skąd? Okazuje się, że z Białorusi, ale Polak. Na to Paweł, że "o, to tak jak ja". Na to ja ten prześmieszny człowieczek powiedział, że chce zdjęcie przeze mnie zrobione jemu. Moja odpowiedź, oczywiście, że chętnie mu wyślę, poproszę o wizytówkę. I na wizytówce wszystko w cyrylicy, ale wraz ze zwiększającymi się oczami Pawła stawałam się coraz bardziej ciekawa jej treści.


... więc spotkałam, okazuje się, Alexandra Pruszyńskiego. Nie wiem, jakie to na mnie robi wrażenie, ale Powilas był dość tym faktem podekscytowany :) zresztą, nie co dzień spotyka się kogoś, kto na wikipedii ma swój profil:)

1 komentarz:

  1. Łiiiii :) Tyle dobrych rzeczy :D
    Chipsy robią wrażenie... spróbowałbym takiego

    OdpowiedzUsuń