wtorek, 9 lutego 2010

8

Muszę przyznać, że bardzo lubię próbować nowostki kulinarne, nawet te najdziwniejsze. Dlatego też podjęłyśmy z Pauliną smakowe wyzwanie i...


... wybrałyśmy się do knajpki z kuchnią litewską. Spojrzałyśmy zaciekawione w menu, ale niestety, niewiele nam większość nazw mówiła.


Zamówiłyśmy cepeliny z masłem ziołowym i placki gryczane z sosem śmietanowym, który Litwini dodają do niemal każdej potrawy (także pizzy i naleśników na słodko!). Wiedziałyśmy, że kuchnia litewska jest sycąca, ale nie przypuszczałyśmy, że słowo "sycąca" ma tak dosłowne znaczenie. Mimo że byłyśmy dwie, każda z nas zdołała zjeść niecałego cepelina i kawałek placka. Cepeliny okazały się strzałem w dziesiątkę, podczas gdy placki - niestety, nie dorównywały naszym wyobrażeniom o nich.

Mimo że kuchnia litewska jest zjadliwa, wszechobecny kminek dyskwalifikuje ją z mojego menu. Niestety, Litwini "wzbogacają" nim smak niemal każdej potrawy:((

Póki co nie dzieje się nic oszałamiającego, pogoda jest bardzo nieprzyjemna (BARDZO zimno, wietrznie, a ciśnienie niskie), więc i posty staram się do obecnych warunkó dopasować:)

BUZI:*
szczególnie dla Bączków!
jeszcze raz - sto lat dla meine Mutter:)

7 komentarzy:

  1. A już w myślach obstawiałam, ze placki musiały być smaczniejsze od cepelinów : ( A słodycze własne mają? Nie ma co się oszukiwać, to mnie najbardziej interesuje z każdej kuchni:P

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli chodzi o słodycze - pracuję nad zdobyciem miana "specjalisty ds. litewskiej czekolady:) dam znać, jak zakończę badania.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja tez je jadłam...cepeliny!
    a i w woli ścisłości: nie podlizuję się ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. alee ci łądnie w czerwonym ! :) martuch

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem szczerze, że skusiłabym się na taki obiadek. Całkiem, całkiem...

    OdpowiedzUsuń
  6. super! a będziesz moją ciocią z Ameryki i wysłałabyś mi?:D mogę się odwdzięczyć paczką czekolady do picia albo czymkolwiek zechcesz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sylwia, zapomniałaś o tych genialnych ciastkach z orzechami, które kupiłaś w kawiarni. Oli by smakowały ;)

    OdpowiedzUsuń