środa, 24 lutego 2010

23

SPAĆ!
(u mnie 22:13, w innym akademiku impreza szalona, a ja - siup, pod kołderkę)

-------------------------------------------------------
DODANE PO 15 MINUTACH:
miałam już iść spać, ale niemiecki kolega, Matthias, zrobił swoją własną, niemiecką wersję pierogów. Muszę przyznać, że jest to naprawdę największa i najdziwniejsza wersja tej potrawy, jaką w życiu próbowałam. Właściwie, gdyby nie nazwa, nie widziałabym podobieństwa.



Niemieckie "pierogi" są tak duże jak pięść i zrobione z ciasta drożdżowego. Farsz to kapusta, cebula, marchewka i jajko...


Mimo tak dziwacznej formy pierogi i tak mi smakowały i bardzo jestem zadowolona, mając takiego znajomego przy sobie:)

-------------------------------------------------------------------------
DODANE PO 20 MINUTACH:
Mój anielski anonim zaczął działać...


Na moim łóżku znalazłam pakunek, w którym było - słodkie sezamowe ciasteczko (wiem, że na zdjęciu wygląda dziwnie;)).
... oby tak dalej!

3 komentarze:

  1. Ciasteczko zdecydowanie nie wygląda...
    Wierzymy, że smakowało ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. pierogi drożdżowe. babcia robi je na święta :) ale już z 'normalnym' farszem, nie 'niemieckim' :P
    a ciastko wygląda dla mnie smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  3. ale aniola ci nie zazdroszcze ;p bo mam swojego :D
    martuch

    OdpowiedzUsuń