poniedziałek, 22 lutego 2010

21

Cóż. Jest poniedziałek, a ja już mam dosyć tego tygodnia.
--------------------------------------------------------


Dziś odebrałam moją legitymację studencką. Tylko raz w życiu pozwalam Wam się śmiać z mojego zdjęcia. TERAZ:


-------------------------------------------------------
Więc trafiłam dzisiaj na język turecki. Okazało się, że niestety, nie było wystarczająco wielu chętnych, by turecki prowadzony był po angielsku i zajęcia będą prowadzone po litewsku. Ponieważ już od 3 tygodni uczę się litewskiego i coraz więcej rozumiem, postanowiłam spróbować. Muszę przyznać, że była to dość ciężka godzina, ale póki co nie zamierzam rezygnować - zobaczymy, jak to się rozwinie w przyszłości.
-------------------------------------------------------

Na targach książki w piątek "upolowałam" jedną, która wywarła na mnie ogromne wrażenie.


Jest ona poświęcona wpływowi jaki obrazy i czcionki mają na nasze życie. Nie jest to książka byle jaka - liczy ona 1100 stron, z których każda została - odpowiednio do treści - zaprojektowana. Książka nie opowiada żadnej historii, nie jest napisana naukowym bełkotem. Każda strona stanowi oddzielną historię - jakiś cytat, fragment tekstu naukowego, anegdotka, zdjęcie, obraz, urywek z rozmowy, które autor skrzętnie kolekcjonował przez wiele lat... Pozornie więc nie ma w niej żadnej treści, jednak na podstawie tego, jak jest złożona, możemy dowiedzieć się naprawdę wiele o tym, jak działa nasz mózg, jeśli chodzi o postrzeganie świata. Dodatkowo historyjki i obrazki zapewniają silne doznania zarówno estetyczne jak i emocjonalne.


Eksperyment ciekawy i prowokujący do myślenia.

Poniżej zamieszczam przykładowe strony książki. Mam nadzieję, że znajdzie ona uznanie w Waszych oczach i będziecie mi jej długo zazdrościć.








Żegnam ozięble;)

4 komentarze:

  1. Ja nie wiem jak Ty trafiasz na takie perełki!?
    Pewnie sporo czasu upłynie zanim ktoś inny ją przeczyta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czadowa gratka dla typo-kochatka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja juz ci jej zazdroszcze :D
    tusia

    OdpowiedzUsuń