wtorek, 16 lutego 2010

15

Litwa ma dwa dni niepodległości. Jeden z nich, dzisiaj, upamiętnia odzyskanie niepodległości w 1918 roku. W związku z tym dziś znowu miałam wolne i poszłam pooglądać obchody święta.

Tu, na Litwie, prócz przemówień pani prezydent i innych bardzo ważnych ludzi, odbywa się jednocześnie "Užgavenės", a więc Ostatki - ostatni dzień Karnawału. W Polsce święto zapomniane i właściwie już nie obchodzone poza dalekimi, zapuszczonymi wsiami. Tu jednak, okazuje się, w Ostatkowej paradzie uczestniczą wszyscy.


Dziwna balonowa rzeźba, nie wiem, co symbolizowała, ale coś na pewno - niesiono ją caaalutką drogę parady... Niestety, wszystkie komentarze były po litewsku, tym razem bez napisów ponad sceną, a mój litewski, jak wiecie, jest na poziomie tak wysokim, że nawet operatorka taksówek nie chce ze mną rozmawiać:(

Przebrali się wszyscy - i dzieci i dorośli i osoby naprawdę zaawansowane wiekiem. Każdy miał WŁASNORĘCZNIE przygotowane przebranie - niekoniecznie ładne, ale nikt się tym nie przejmował!


Ludzie, szczególnie starsi, mieli tyle w sobie luzu, by żartować, udawać żebraków, wróżki albo...


... ratowników!:)

Cała parada była naprawdę rozbawioną zgrają nieszkodliwych wariatów, baaardzo rozśpiewanych:)

video

Kolejny dzień niepodległości już za miesiąc:)
A jutro - pierwszy dzień prawdziwego studiowania!

5 komentarzy:

  1. Protestuje!
    W Polsce też obchodzi się ostatki. Może nie tak hucznie, jak tam, bo nie ma parady, ale ostatki sa obchodzone nie tylko na zapyziałych wsiach gdzie czas zatrzymał 2 wieki temu.

    OdpowiedzUsuń
  2. no to niby gdzie i w jaki sposób?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam sobie takiego przebierania jakoś nie potrafię w Polsce wyobrazić, a tam proszę wszyscy i to w taka zimnicę bawią się i śpiewają.
    Już to widzę w Warszawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatki to ostatni dzień postu. Można jeszcze wtedy balować, bo następnego dnia w środe rozpoczyna się Wielki Post.
    Gdzie to widać? Prosze bardzo: w każdy kościele prowadzonym w obrządku Rzymsko-Katolickim zmienia się wystroj na bardziej stonowany, mniej wystawny. Gdyby u nas połączyć dzień niepodległości z ostatkami to zobaczcie jakie u nas mielibyśmy parady.
    To że nie ma przejścia ulicami miasta, nie znaczy, że u nas obchodzi się tylko tłusty czwartek!
    BTW: co mają wspólnego te przebrania z Ostatkami? Czy to nie jest bardziej związane z Dniem Niepodległości?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nienie, przebrania = ostatki. Ludzie chcą się bawić, wydurniać - i to jest ten sposób! :)
    Artur, nieprawda, że mielibyśmy parady. Niestety, Polacy nie mają tyle luzu, żeby pozwolić sobie na brzydkie przebranie i zaczepianie ludzi na ulicy. Nie mówię o tych pod wpływem;)

    OdpowiedzUsuń