piątek, 12 lutego 2010

11

Egzamin z litewskiego okazał się niczym ciężkim, więc na nowo myślę nad podjęciem wyzwania (braku) gramatyki litewskiej:) Efekty będą znane na dniach!:)

Dziś dzień prania:):) taki nie na prawdę, ale jednak. Z praniem tutaj jest tak, że każdy pokój ma wyznaczony Dzień Prania raz na dziesięć dni. Nasz dzień prania miał miejsce kilka dni temu, ale z pewnych przyczyn nie odbył się. Niestety, wśród całej sterty zabranych przeze mnie rzeczy były tylko dwie pary spodni, które naprawdę potrzebowały małej kąpieli. Paulina znalazła się w podobnej sytuacji i... zaoferowałyśmy Davowi, Kanadyjczykowi, małą pomoc przy pralce w zamian za przygarnięcie naszych spodni.


Dave był dość zaskoczony, że nigdzie w pobliżu nie ma "laundromatów", znanych nam z "Przyjaciół" pomieszczeń z pralkami na monety. W apogeum zdziwienia zapytał, czy tu naprawdę każdy ma w domu pralkę, a kiedy odpowiedziałam, że tak, z nadzieją w głosie zapytał: "nawet Ci biedni?":) okazało się, że w Kanadzie pralki są tak drogie, że 40% ludzi korzysta z "laundromatów":)

Dokładne studiowanie etykiet, na wypadek gdybyśmy pomyliły butelki i zamiast Ariela użyły nitrogliceryny.


Ostatnie przygotowania....


... i nie działa:( ach, te litewskie pralki - działają, kiedy im się to podoba, a kiedy są zmęczone... należy je odłączyć z kontaktu i...


DZIAŁA!!!!!!!! :):)
nie wiadomo jeszcze, jakie będę efekty naszego prania, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze:)

jutro jadę na wycieczkę do Troków, więc notka pojawi się póóóźno albo i wcale:( nie wiem, ile wycieczka będzie trwała, bo choć jest zorganizowana, to tak nie do końca:)


-----------------------------------------
DODANE PO GODZINIE:
Paulina właśnie otrzymała na fb wiadomość: "Just in case - there is some pie in the kitchen for you and your roommate" ("tak na wszelki wypadek - w kuchni jest trochę ciasta dla Ciebie i Twojej współlokatorki") od naszego uroczego kolegi z akademika, Mathiasa:)


-------------------------------------------------------------------
DODANE PO 15 MINUTACH:
HAHAHA, właśnie Dave przyszedł z praniem!
Moje spodnie wyglądają, jak powinny!

2 komentarze:

  1. Hurra! 2 notki w jeden dzień! To jest to co tygryski lubią najbardziej :D
    Miny Dave na zdjęciach układają się nawet w historyjkę:
    1. Cholera! gdzie tu jest wrzut monet w tym automacie? Może trzeba włożyć monetę razem z praniem?
    2. Ufff.. przyszły 2 Polki. Mówią, że się znają i że mi pomogą.
    3. Dolejmy tego niebieskiego, bo ładnie pachnie.
    4. Co?! nie działa? No przecież mówiłem, że te pieniądze gdzieś trzeba wrzucić!
    5. [ostatnie zdjęcie] We are the champions!!!... Udało, się udało!

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha, Artur, you're the master:)

    OdpowiedzUsuń