piątek, 12 lutego 2010

10-11

Dziś w nocy próbowałam możliwości mojego aparatu nocą. Wiem, że nie dotarłam jeszcze do sedna sprawy, ale... Ubung macht den Meister!


Z "Ubung" wiąże się pewna anegdotka... Otóż, jeden z naszych, moich i Pauliny, niemieckich znajomych, Peter (po litewsku: Petrukas) jest na pierwszy rzut oka bardzo przyjemnym gościem, z którym chce się mieć kontakt. Ponieważ jest całkiem niezły w języku niemieckim, Paulina chciała sobie z nim uciąć krótką pogawędkę auf Deutsch. Rozmowa trwała w najlepsze, gdy Paulina niechcący źle wymówiła słowo "ubung" - Petrukas nie mógł tego znieść, plama na honorze, i postanowił tak długo poprawiać Paulinę aż dobrze wymówi. Rozmowa, jak łatwo się domyślić, nie trwała zbyt długo.


Niestety, z przyczyn mi nieznanych, z 35 zrobionych w mrozie zdjęć, tylko kilka okazało się "w miarę dobrych". Wiem, że powyższe nie są najpiękniejsze, ale uwierzcie, naprawdę się starałam:) tak czy inaczej - przynajmniej nie robię zdjęć na automacie:)

1 komentarz: