wtorek, 2 lutego 2010

1

tak tak tak!
Dojechałam! podróż trwałą 13 godzin, a kiedy dojechałam, okazało się, że...

1. NIKT z obsługi akademika nie mówi po angielsku, niemiecku, hiszpańsku, polsku, francusku - jak tu się dogadać?
2. nie jestem z moją polską koleżanką w pokoju, tylko z Włoszkami, które mówią BARDZO ŁAMANYM angielskim, mimo że angielski właśnie studiują...
3. w akademiku nie ma windy, a żadnego mężczyzny do pomocy nie było, szlag! a ja mieszkam na 3 piętrze...
4. po 23 nie ma ciepłej wody - kąpiel w zimnej.
5. Paulina trafiła do pokoju dwuosobowego, na dodatek - z Polką i ciepłą wodą!
6. Polka nie chciała się zamienić tak, żebyśmy my w trójkę mieszkały w jednym pokoju
7. w pokojach nie ma czegoś takiego jak bezprzewodowy internet, choć tak mówi strona internetowa, a żeby móc używać tego z kabla, trzeba:
a. mieć kabel
b. spotkać się z administratorem sieci
c. zalogować się na stronie internetowej:P ironia!

wpadłam więc pierwszej nocy w panikę - jestem na końcu świata, z chrapiącymi po włosku dziewczynami, bez neta, nierozpakowana i bez ciepłej wody.
co zrobiłam -> rano porozmawiałam z Włoszkami, żeby się zamieniły, były na to chętne, następnie z Pauliną sterroryzowałyśmy trzecią Polkę i też chętnie się przeniosła:) internet znalazłam w siedlisku globalistycznego zła - McDonald's, a noc przetrwałam dzięki ciepłym smsom od mamusi i Karolka:)

dziś spotkałyśmy się z Pauliną z jej mentorką (studentka z Wilna, która się nią opiekuje, moja wyjechała w góry) i pozwiedzałyśmy uniwersytet i okolice:) fantastyczne miejsce, zdjęcia zamieszczę, kiedy je zgram:)

informacja dla mamy - na obiad zjadłam gołąbki, pycha! Paulina też je doceniłą
informacja za Karolkiem - tęsknię.
informacja dla Polanek - buziaki-chrumciaki:*
pominiętych przepraszam, ale biegnę na busa powrotnego - u nas już ciemno, że huhu!

8 komentarzy:

  1. Jeszcze informacja dla BĄKÓW :)
    Druhno, już tęskinimy!


    Michasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tęsknię i boję się tego Mc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej...wszyscy juz tęsknią! ...Ale co najgorsze ja tez juz tęsknię!
    Jaaaa miałaś taką szansę nauczyc się chrapać po włosku i nie skorzystałaś?!...;P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jeszcze nie tęsknię :-)
    ale wczoraj kupiłam Alice im Wunderland po angielsku, przez Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. macdonald's... ale nie kupuj tam, dobrze? ;o
    pokaz pokoj! i cieplo chociaz tam masz? wysciskaj Pauline :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ohh..będziemy tęsknić :(
    no ale jakoś damy radę ..chociaż ..co to będzie z Bukowiną przez CAŁY 1 semestr ..zginiemy tam w chaosie i nieporządku ..( jak my ustawimy szereg ?!) ale całe swe nadzieje pokładam w dh. Magdzie i ze choć trochę nad tym zapanuje .
    już odliczam dni do powrotu naszej ukochanej dh. Sylwii :)
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Sylwia!
    Przyjazd do Ciebie nieco się skomplikował, ponieważ złamałem nogę :/
    Pewnie Ciekawi CIę jak to było? a to było tak: siedze sobie na dwustukilogramowym motocyklu, jest fajnie i nagle motocykl mówi "zmiana" i bezczelnie usiadł na mojej nodze (jak się okazało wybrał kość strzałkową). No ale ja Twardo nie poddaję sie i mówię do mojej strzałeczki "weź nie pękajno! no niełam się", ale się nie posłuchała. No i pękła :)
    Gips mam na conajmnniej miesiąc/6tygodni - nie wiadomo.

    Pozdro600
    Artur

    OdpowiedzUsuń
  8. Bączki -> nie pękajcie:) dla Was info jest zawsze, w moim serduszku:) niedlugo na blogu będzie dla Was niespodzianka:)

    Bałdi -> uwierz, nie chciałabyś, żebym chrapała po włosku:)

    Olu, masz ściski od Pauliny:)
    Olu i Karolu - nie, Mc nie jest ok:)

    Kat -> zdążysz zatęsknić.

    Ula -> co ty, damy radę:) Magdzia jest jeszcze lepsza niż ja:)

    Arczi -> cienias:)

    OdpowiedzUsuń