poniedziałek, 11 stycznia 2010

20

i naprawdę okazuje się, że wszyscy stają się milsi, bardziej wyrozumiali. Stają się tacy, że na pewno będziesz za nimi tęsknić, choćbyś dotąd ich nie lubiła.

W kwestii samego wyjazdu - przygotowania idą pełną parą. Dziś zamówiłam Netbooka (10 cali), kupiłam kilka par grubych rajstop, ciepłe spodnie i kilka swetrów. Nie jestem w stanie uwierzyć, że gdziekolwiek może być zimniej niż za drzwiami. Doświadczałam już różnych zimn w różnych zimowych krajach, ale nigdy nie byłam w miejscu, gdzie temperatura sięgała -20*C, a taką właśnie pochwalić się może Wilno. Niestety.

Podjęłam też pierwszą próbę gotowania...


... a oto jej efekty:) Kurczak w sosie curry. Mam nadzieję, że uda mi się przeżyć na tym pół roku.

2 komentarze:

  1. o, możesz robić na zmianę z naleśnikami! : D

    OdpowiedzUsuń
  2. O to niemożliwe, że gdzieś jest zimniej niż w Polce, ostatnio wydaje mi się to nierealne, ale skoro tak mówisz :D

    OdpowiedzUsuń